POZAPIECKOWO – z PIOTREM CHARĄ o WYSPACH ŻYCIA, jego wielkiej pasji :)!

Zapieckowe spotkanie 26 marca 2019 r. to było niezapomniane przeżycie dla wszystkich na nim obecnych:)!

PIOTR CHARA — rocznik 1978, pochodzi z Dębna. Z wykształcenia – specjalista ochrony przyrody, absolwent Akademii Rolniczej w Szczecinie. Fotografik, przyrodnik, regionalista. Fotografuje od  24. roku życia roku, początkowo w formie reportażu z podróży (wyprawy górskie, wyprawy po terenach podbiegunowych) obecnie główną inspirację stanowi świat dzikiej przyrody. Jest fotografem w podróży, obieżyświatem z aparatem, chodzący własnymi ścieżkami. Droga jest dla niego celem, a jej obrazowanie pasją i zawodem. Podróżował po Azji i Europie.

Opublikował 5 albumów fotograficznych, jest autorem kilkunastu publikacji, od lat przekazuje swoją wiedzę w poradnikach, jest także wykładowcą Akademii Nikona.

To guru polskich fotografów przyrody.

Pełnego entuzjazmu Piotra Charę można bardzo często spotkać na rozlewiskach dolnej Warty i Odry. Już około trzeciej nad ranem przybiera zakamuflowaną postać i wkracza w świat dzikich ptaków. Akceptują go, a on uwielbia z nimi przebywać i utrwalać ich życie na zdjęciach.

Piotr Chara to laureat krajowych i międzynarodowych konkursów fotograficznych, m.in.: w 2017 w Londynie, zdobył dwie pierwsze nagrody (z 4. kategorii) w międzynarodowym konkursie (2016) w Paryżu, dwie pierwsze nagrody (z 4. kategorii) w konkursie „Poznaj Swoją Naturę” 2014, Grand Prix w konkursie „Ekologia w obiektywie 2010”, Grand Prix Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej w 2009 r. w Świdnicy oraz dziewięciu nagród i wyróżnień w jednym konkursie „Nasze Ptaki” w 2006 r.

W uznaniu społecznej działalności edukacyjnej odznaczony honorowym medalem przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie. Równolegle z fotografią zajmuje się jednak także czynną ochroną przyrody.

Każdy kto choć raz miał możliwość posłuchania Piotra Chary jak opowiada o dzikiej przyrodzie, o tym jak przez lata doświadczał dramatu w przyrodzie i co zrobił, by zaczął się dodatni bilans narodzin zagrożonych wyginięciem gatunków ptaków – ten na zawsze zapamięta tą lekcję.

Tylko ogromna chęć posłuchania tego fantastycznego przyrodnika dodała mi sił, by wstać z łóżka (5-ty dzień walczę z silną anginą) i stawić się na zapieckowym spotkaniu.

Hania Hanna Kaup słysząc, że nie mogę mówić zaoferowała się przedstawić Zapieckowiczom gościa, za co bardzo jej dziękuję.

Od dekady kilka gatunków ptaków nie mogło wyprowadzić potomstwa. Ginęło one na etapie lęgu, głownie przez norkę amerykańską, którą sprowadziliśmy ze względu na futro, a która często ucieka z hodowli.

Piotr Chara podzielił się z Zapieckowiczami doświadczeniami z obserwacji i na szczęście udanej, bo podjętej w ostatniej chwili próby uratowania populacji kilku gatunków ptaków.

Od 2015 roku zaczął z wolontariuszami tworzyć na Odrze wyspy. Na wyspach powstawały miejsca gniazdowe zapewniające bezpieczną inkubację i wyprowadzenie potomstwa. Wyspy Życia są to wielkie (o powierzchni 100 m2 każda) pływające platformy lęgowe, imitujące naturalne wyspy. Obecnie na odcinku 180 km na Odrze jest tych wysp osiem.

To właśnie wyspy życia pozwoliły w ciągu 4 lat doczekać się 1800 potomstwa, z czego rybitwy białoczelnej (17)), ostrygojada (13, a warto tu dodać, że cała krajowa populacja ostrygojadów szacowana jest raptem na kilkanaście par!), siewek rzecznych (50), rybitwy rzecznej(1250).

Wyspa Życia jest to więc bezpieczne miejsce, gdzie ptaki mogą odbyć lęgi.

Od 2006 r. we współpracy z europejskimi instytucjami badawczymi Piotr Chara dokumentuje życie wszystkich europejskich gatunków rybitw w popularnonaukowym projekcie „Rybitwy Europy – Podniebne Gracje”.

W Europie jest 10 gatunków rybitw, w Polsce 6. Piotr obfotografował je wszystkie. Pisze o nich książkę, na którą brakuje mu czasu. Nie ma takiego opracowania nigdzie, więc będzie unikatowe, a do tego znając jego zdjęcia należy się spodziewać, że książka przepięknie ukaże te piękne ptaki i różnice między nimi w poszczególnych gatunkach.

A więc z niecierpliwością czekamy na tą książkę :)!

Po spotkaniu Maria Potrzebowska napisała:

A słowa Pana Piotra „Byłem tak zmęczony pracą fizyczna na wyspie ptaków, że myślałem CHYBA ZEJDĘ Z TEGO ŚWIATA… a potem myśl… BYLE NIE PRZED SEZONEM LĘGOWYM” to dla mnie NAJWYŻSZA FORMA MIŁOŚCI DO PRZYRODY

Więcej o spotkaniu na egorzowskiej Hanny Kaup.

http://www.egorzowska.pl/pokaz,hanna_kaup,9197,czlowiek_ktory_tworzy_wyspy_ycia?fbclid=IwAR19yqs99o-KZVIYGHolJIxC8fydw17XlUrzErVy-kjwmu5bd-Db0s1efeY

Fot. Ewa Żelazny-Machura, Barbara Schroder

Dodaj komentarz