POZAPIECKOWO z JULITĄ ILCZYSZYN ZREALIZOWAĆ NIEMOŻLIWE.

 
 
15. 11.07.2023 Julita Ilczyszyn -  Zrealizować niemożliwe
Julita jest pierwszą Polką, która zdobyła tytuł GRAND SLAM+ a razem z Elise Zander są jedynymi Europejkami, które posiadają ten tytuł.
Julita od zawsze przejawiała nadmiar energii. Rodzice, by nie oszaleć zapisali ją na trenowanie. Do ukończenia liceum wyżywała się na podwórku i stadionach. Potem były studia na AWF. Jest nauczycielką wychowania fizycznego. Współorganizuje wiele projektów szkolnych, by zarażać bakcylem sportowym swoich podopiecznych. Jest instruktorem Indoor cyclingu i tu wyrzuca nadmiar swojej potężnej energii. Od 16.lat razem z klubem sportowym UKS307 w Warszawie współorganizuje obozy sportowe. Od zawsze lubiła wymyślać zabawy, tworzyć kreatywne gry, sprawiać uczestnikom moc atrakcji. Ma 2 córeczki — Julię (2015) oraz Zuzannę (2017).
Powrót do wyzwań sportowych po 2 ciążach był trudny. Musiała pozbywać się  blokad psychicznych, przełamywać strach i obawy, wychodzić ze strefy komfortu, by stawać się silniejszą i móc motywować siebie oraz innych.
Julita udowodniła, że aby zrealizować niemożliwe trzeba bardzo chcieć, dobrze się przygotować, wyruszyć w obraną drogę i zmusić swój organizm, by wytrzymał! Trzeba pamiętać, że to niemożliwe to było hardcorowe marzenie, by przebiec 5 pustyń na 5 kontynentach (Namibia, Chile-Atacama, Mongolia-Gobi, Gruzja i the last desert– Antarctica), po 250 km po każdej nich z plecakiem, w którym musi być 38 asortymentów wyposażenia, wymaganego obowiązkowo i sprawdzanego drobiazgowo przez organizatorów.
Dowiedzieliśmy się ciekawych informacji na temat każdej z pustyń, huśtawek  pogodowych, bardzo zróżnicowanego ukształtowania terenu, dużych różnic wysokości, występowania trudnych i niebezpiecznych momentów, łez, bólu, który towarzyszył Julicie podczas biegu (kontuzja biodra, braki paznokci, podwójny shin splints, problemy z nerkami, niezliczona ilość pęcherzy na stopach… nie zrezygnowała z biegania ani po operacji nerek, ani kolana, do którego wstawiono jej metalowy implant. Ale jak mówiła Julita — o tym się zapomina… Pamięta się natomiast każdy wzruszający czy śmieszny moment. Myśli się także o  wielu wspaniałych ludziach… Niektórzy z nich zostali jej  przyjaciółmi mimo, że mieszkają na różnych krańcach świata. Po spotkaniu najczęstszym określeniem pod adresem Julity było: jest NIESAMOWITA! No bo jak w jednym słowie zawrzeć ogrom jej piękna fizycznego i psychicznego? Julita jest piękna, urocza, ciągle uśmiechnięta, pozytywnie zakręcona, empatyczna, szczera, wrażliwa (każdy swój bieg dedykowała innej potrzebującej osobie), inspirująca, emanująca dobrą energią, którą ładują swoje akumulatory wszyscy przebywający w jej pobliżu, wspierająca pomocną dłonią i słowem innych (po raz pierwszy od 20. lat organizatorzy przyznali nagrodę Fair Play i to właśnie Julicie) oraz niezwykle silna.
Spotkanie z nią było nadzwyczajne, pełne energii i prawdy, uśmiechu i bólu, siły i woli walki, spotkanie z kobietą, której niestraszne są żadne trudy i przeciwności losu [Hanna Kaup}.
Julita to niesamowita i niespotykana mieszanka twardości charakteru i wrażliwości na człowieka [Paweł Schroeder}.

Dodaj komentarz